| Kolejarz remisuje z Wandą Kraków |
|
|
|
| Sobota, 10 Lipiec 2010 19:10 |
Nie takich emocji oczekiwali kibice Kolejarza Opole w meczu z outsiderem rozgrywek Wandą Kraków. Opolanie musieli się mocno namęczyć, by uratować remis, który jednak praktycznie eliminuje Kolejarza z walki o pierwszą czwórkę.
Emocji w tym zaległym pojedynku było jak na lekarstwo. W piekącym słońcu około 700 widzów przecierało oczy ze zdziwienia, widząc niezwykle ambitną jazdę gości i pasywność jeźdźców Kolejarza. Praktycznie wszystkie starty były przez miejscowych przegrywane, a dzięki mądrzej jeździe na trasie żużlowcy Wandy dowozili korzystne lokaty do mety. Przełomowym biegiem dnia był wyścig dziesiąty. Silna para Kolejarza Mitko-Kononow miała za zadanie doprowadzić do remisu i rozpocząć walkę o zwycięstwo w meczu. Bezmyślna jazda Rosjanina doprowadziła jednak do jego kolizji z Mitką, w wyniku czego opolanin odwieziony został do szpitala. Osłabieni opolanie dopiero w ostatniej odsłonie dnia zdołali obronić remis, co jednak praktycznie powoduje, że 1 sierpnia sezon 2010 dla nich się zakończy. Kolejarz Opole - 45 Speedway Wanda Kraków - 45 Bieg po biegu: Po meczu powiedzieli: Andrzej Maroszek (trener Kolejarza): Sam się dziwie jak mogło do tego dojść. Nie ukrywam, że byliśmy faworytami tego spotkania. Niestety uciekł nam jeden punkt. Remis nie krzywdzi ani nas ani Wandy. Nie chcę teraz tłumaczyć się defektem Klinga, wykluczeniem Kononowa i brakiem Mitki. W czternastym biegu musiał jechać Piecha, ponieważ zarówno Piekarski i Ago pojechali swoje pięć wyścigów. Porównując Kolejarza do Wandy przynajmniej personalnie to powinniśmy to wygrać, ale okazało się, że jest inaczej. Cały czas byliśmy w defensywie. Brakuje mi słów. Nie tłumaczy nas brak Barkera i Ostergaarda. Jest Czechowicz, który zastąpił godnie Duńczyka. Kononow jak zwykle przeszarżował. Mam nadzieje, że Mitko jest tylko poobijany i będzie mógł wystartować w Lublinie. Bartosz Szymura (Wanda): Ze swojej postawy nie jestem zadowolony. Przez te upały trzeba było zmieniać ustawienia motocykli, mnie dzisiaj to nie wychodziło. Nawet jeśli miałem dobry start to z wyjścia wszyscy mnie objeżdżali. Przyczyna nie leży w sprzęcie, ponieważ maszyny mam dobrze zrobione. Trzeba trafić z formą, po za tym nie bawię się jazdą, gdyż czasami jest za duże spięcie. Igor Kononow (Kolejarz): Z mojej perspektywy starcie z Mitką wyglądało następująco: Wygrałem start, jechałem po zewnętrznej, złapałem przyczepność. Przed samym wejściem w łuk Michał nie zostawił mi miejsca. Zahaczyłem o niego. Podczas upadku ucierpiała moja ręka. Myślę, że gdybyśmy jechali w innym składzie to wynik byłby dla nas korzystny. Patryk Pawlaszczyk (Wanda): Pozostał mały niedosyt. Przyjeżdżając do Opola nie myśleliśmy, że będziemy walczyć o zwycięstwo. Jak się okazało Kolejarz chyba myślami był już w Lublinie, a nie na torze w Opolu, my jechaliśmy na luzie. Chcieliśmy się odwdzięczyć naszym kibicom, którzy wspierają nas na każdym wyjeździe. Choć każdy przegrywaliśmy bardzo wysoko. Było widowisko, walka. O mały włos a byśmy wygrali. Stawialiśmy opór praktycznie od pierwszego wyścigu. W jednym z biegów upadłem. To miejsce było bardziej polane wodą, chciałem wejść szerzej i pośliznąłem się. Szkoda ostatniego wyścigu. Oceniam nasz rezultat za spory sukces, przy tych finansach jakie są w klubie. Ricky Kling (Kolejarz): Ten mecz był jak nasz cały sezon. Czuje się tak jakbyśmy cały czas mieli pod górkę. Mi zdefektował silnik, Mitko jest w szpitalu. Nie tak miało być. Przez cały sezon nie było tak abyśmy odjechali jakiś mecz bez problemów, nigdy nie jest perfekcyjnie. To trudny rok dla Opola, każdy stara się jak może, daje z siebie wszystko, ale nie idzie. Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze awansować do pierwszej czwórki. Grzegorz Stróżyk (Wanda): Szkoda niektórych wyścigów, również z moim udziałem. Raz przyjeżdżałem na pięć jeden z przodu, następnie na pięć jeden z tyłu. Kibicom mogło się podobać, chociaż widziałem na trybunach pewne ekscesy, które na pewno nie przejdą bez echa. Żużel to rodzinny sport, a nie jak piłka nożna, gdzie niektórzy przychodzą wywoływać rozróby, a potem idą do domu i nawet nie wiedzą jaki był wynik. Powinna panować rodzinna atmosfera. Mam nadzieję, że w Pile będzie lepiej. Musimy być drużyną tak jak dzisiaj. Chciałem w swoim imieniu, Andrieja Kudriaszowa i Władimira Borodulina podziękować Michałowi Widerze, Grzegorzowi Krzywdzie i Agnieszce Krzywdzie za pomoc. Mieliśmy niedawno w teamie ciężkie chwile. Nikt w Krakowie nie ukrywa, że są problemy finansowe i gdyby nie oni to być może w ogóle byśmy nie jeździli, a tak dzięki nim ścigamy się i podnosimy swoje umiejętności. |
TABELA 2. LIGI ŻUŻLOWEJ
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Punkty | Bilans |
| 1. | Orzeł Łódź | 14 | 30 | +210 |
| 2. | KMŻ Lublin | 14 | 26 | +186 |
| 3. | Ostrovia Ostrów Wlkp. | 14 | 20 | +56 |
| 4. | Kolejarz Rawicz | 14 | 17 | -42 |
| 5. | Speedway Polonia Piła | 14 | 14 | -89 |
| 6. | Kolejarz Opole | 14 | 13 | -141 |
| 7. | KSM Krosno | 14 | 12 | -109 |
| 8. | Speedway Wanda Kraków | 14 | 8 | -153 |
SPEEDWAY OPOLSKI 2009




